Anty-dotum

Pójdźmy wszyscy na szczepienie
Przysłużymy się ramieniem
Uwierzymy w rządu triki
Poprawimy statystyki

Covid, srovid znów zamiata
tylko przycichł tego lata
Dajmy sobie zrobić kuku
Nie zepsuje nam to looku
Niech tam wstrzykną RNA
Zachipują nas raz-dwa

Phizer, Johnson i Zeneka
potrzebują wszak człowieka
Ministerstwo zdrowia całe
Za rozwagę da pochwałę
Wręczą paszport, że szczepiony
By poznano nas z tej strony

Przypną medal nam do piersi
"Pandemiczni pro prepersi"
I przez gazę cmokną w czoło
"Przyjdziesz znowu" i tak w koło

Nieszczepienny bratni krąg
Już nie wyrwie nas z ich rąk
Ale przyjmą bracia nowi
Nieco bardziej postępowi

Lecz sam postęp to za mało
Gdy da ciała antyciało
Stąd życzenia w nowym roku
Odporności w tym natłoku
I nim nas zasypią śniegi
Miejmy z głowy te zabiegi

Tak o kocie

Rysunek z kotem
Co mówi do mnie kot 
językiem swym niezrozumiałym
Może: “fuck with me not!”
Gdy się nastroszy cały

“Chyba żartujesz” słyszę brzmi
Gdy brew opuści groźnie
Lub krótkie zdanie “chyba ty”
Gdy spytam nieostrożnie

Lub oburzone słyszę “MRY”
Gdy grzbiet mu się napina
“Nie widzę w misce karmy
A która to godzina”

“Coś tam w misce może jest
Lecz patrzę w inną stronę
Bo nie nakręca wcale mnie
Z puszki żarło to mielone”

“Jakiegoś gnata ugryzłbym
Poszarpał ciepłe mięsko
Lecz nie wyrażę językiem tym
Jak karmisz mnie tu kiepsko”
“Więc powiem ‘MRY’ jeszcze raz
I dodam ‘miau, miau, MROAR’
Od tego żarcia cały czas
Uwiera mnie bezoar”

“Wiem co w lodówce kryjesz ty
Cwaniaku niezbyt sprytny
Antry-kot, mleko-t, kot-le-ty
Brzmi ci jak kocie rytmy?”

“Żonusia twoja lepsza jest
A czasem jest kochana
Znienacka nagle miewa gest
I trafi się śmietana”

“Dostanę masła, jajka kęs
Zakrętkę po oliwie
Choć ciągle nic z powyższych mięs
To przecież się nie krzywię”

“A ty chytrusie niedobry
To serce masz z kamienia”
Powiedział kot tym jednym “MRY”
Skubnąwszy z miski od niechcenia